AMPUTOWANO MU NOGĘ. DWA LATA I PIĘĆ MIESIĘCY PÓŹNIEJ RODZICE ZOBACZYLI, ŻE ZNOWU MA DWIE
Calanda, Aragonia, wieczór 29 marca 1640 roku. W domu rodziny Pellicerów śpi młody mężczyzna, Miguel Juan Pellicer. Ma 23 lata. Nie jest człowiekiem, o którym można by powiedzieć, że tylko on sam wie, co przeżył. W Saragossie przez długi czas widywano go jako młodego żebraka poruszającego się po amputacji prawej nogi.
Historia zaczęła się w 1637 roku. Miguel pracował przy wozie załadowanym zbożem, gdy spadł, a jedno z kół ciężkiego wozu zmiażdżyło mu prawą nogę. Najpierw trafił do szpitala w Walencji, a potem do Hospital de Nuestra Señora de Gracia w Saragossie. Stan nogi był tak ciężki, że zdecydowano się na amputację poniżej kolana. Zabieg przeprowadził chirurg Juan de Estanga.
Po okresie leczenia Miguel żył jako żebrak przy sanktuarium Matki Bożej z Pilar. Prosił o jałmużnę u drzwi świątyni, modlił się i namaszczał kikut oliwą z lamp płonących przed wizerunkiem Matki Bożej.
To ważne, bo ta historia nie opowiada o człowieku, który pewnego ranka ogłosił, że wydarzyło mu się coś niezwykłego …Więcej
W tej historii istnieje jeszcze jeden niezwykły ślad: dokumentacja procesu nie zaginęła. Zachowała się kopia akt obejmujących przesłuchania świadków i końcowe orzeczenie z 1641 roku, a dziś jej cyfrową kopię udostępnia również Uniwersytet w Saragossie. Dzięki temu Calanda nie jest przypadkiem, który znamy wyłącznie z późniejszych książek o cudach - możemy wrócić do dokumentacji powstałej w XVII wieku.